O autorze
Jacek Walkiewicz - Psycholog, mówca, trener, autor książki „Pełna MOC życia” i właściciel księgarni „Pełna MOC słów”. Członek Stowarzyszenia Profesjonalnych Mówców. Od 20 lat związany z branżą szkoleniową. Przez uczestników ceniony za inspirujący, narracyjny, pełen humoru i energetyzujący styl prowadzenia szkoleń i wykładów.

Gdzie się podziały nasze marzenia

Jak pisał Jonasz Kofta: „ Żeby coś się zdarzyło, żeby mogło się zdarzyć, trzeba marzyć”. Czy marzenia to luksus? Ile one kosztują i czy są dostępne przeciętnemu człowiekowi skoro ludzie dwudziestoparoletni mówią mi : Jacek mnie nigdy nie będzie stać na….. I tu wymieniają to, co jest dla nich symbolem nieosiągalnego sukcesu i szczęścia. A jeśli młody człowiek już na starcie nie wierzy, że może to osiągnąć, to kto mu zabrał tą wiarę i zaufanie do siebie samego?

Mija 38 dzień od pamiętnej soboty kiedy zobaczyłem, że moja skrzynka mailowa zapycha się listami. Piszący głównie prosili o sposób na odzyskanie zaufania do siebie. Okazało się, że wykład dla 100 studentów na TEDxWSB we Wrocławiu został umieszczony na YouTubie i jest odsłaniany w postępie geometrycznym. Dzisiaj, 26 marca liczba odsłon przekroczyła 200 tysięcy.



O czym jest ten wykład, że codziennie oglądany jest kilka tysięcy razy, a do mojej księgarni w Warszawie gdzie bywam raz w tygodniu, przychodzą ludzie aby powiedzieć, że tylko chcieli mi podziękować i osobiście kupić moją książkę z dedykacją? Mówią, że wróciłem im wiarę w to co robią, w życie, w marzenia. Nie ukrywam, że to jest dla mnie miłe zaskoczenie ponieważ przez pół roku od otwarcia księgarni, odwiedziło ją mniej osób niż przez tydzień od ukazania się filmu w sieci .
Od 20 lat prowadzę wykłady i szkolenia dla handlowców, menadżerów, kadry zarządzającej i całych firm o tym jak zwiększać swoją osobistą i zawodową skuteczność. Ale ten wykład na TEDxWSB był szczególny bo zgodnie z formułą TEDx tylko 20 minutowy. To ekstremalnie krótki czas aby przekazać młodym ludziom odpowiedź na pytanie : jak żyć ? O tym napisano tysiące książek a prawda każdego autora jest jego osobistym subiektywnym widzeniem świata.

Wykład „Pełna MOC możliwości” dedykowany był studentom obecnym na sali i jego głównym przesłaniem było: pomyśl czego tak na prawdę pragniesz i zacznij podążać w tą stronę, rob swoje pomimo przeszkód i ograniczeń. Bądź skuteczny a jeśli nie jesteś szukaj nowych sposobów i doświadczaj życia. Twoje doświadczenia staną się twoja prawdą. Po drodze wielokrotnie poczujesz strach. Ale to dobrze. Nauczysz się dbać o zaufanie do siebie, o przyjmowanie ryzyka, o podejmowanie decyzji, a co najważniejsze będziesz musiał znaleźć sposób aby być zaangażowanym w to co robisz czyli robić to z pasją. A najważniejsze pamiętaj, że warto wspierać innych i przyjmować wsparcie bo do niczego sami nie dochodzimy. Żyjemy w świecie ludzi i największa moc jest wtedy gdy możemy korzystać z synergii naszych myśli, doświadczeń, energii, itp. Wykład był również o tym że wielkie wizje, marzenia płyną z serca i tam też rodzi się siła do ich realizacji. I tyle. Nic odkrywczego. Więc gdzie jest przyczyna jego popularności?

Może w tym, że daliśmy sobie wmówić, iż mamy prawo do gwarancji na szczęśliwe życie. A jeśli nie dostaniemy tego co chcemy to należy nam się zwrot zainwestowanego czasu i energii, produkt zastępczy równie dobry i przeprosiny. Może daliśmy się przekonać, że mamy prawo do gwarancji na miłość, szczęście, pracę do emerytury, na dobre zarobki gwarantujące spokojną i bezpieczną codzienność, na zdrowie własne i najbliższych, na wycieczki do Egiptu i Meksyku bez ryzyka i opóźnień samolotów? Że należy nam się gwarancja na spokojne mieszkanie bez głośnych sąsiadów, na spokojne spacery wieczorami bezpiecznymi ulicami i w ogóle gwarancja na to, że wszystko ma być wyregulowane zgodnie z naszymi oczekiwaniami.
A do tego daliśmy sobie wmówić, że jeśli tak nie jest to na pewno ktoś za to odpowiada i szukanie winnego powinno być nadrzędnym celem. Daliśmy zrobić z siebie ofiary, którym życie codziennie się przydarza i które mogą tylko cierpieć. Uwierzyliśmy że skoro dziś coś mam to będę miał to wiecznie. Odarliśmy życie z tajemnicy i uwierzyliśmy, że wszystkim można zarządzać zgodnie z własnymi oczekiwaniami. Ale czy w takim wyregulowanym świecie w którym już dawno nie powinno być śniegu bo jest wiosna, można jeszcze marzyć?

Może ten wykład odkrywa to co i tak wiemy tylko boimy się to nazwać: że każdy jest bohaterem swojego życia i nic mu się nie uda samo? Że sami odpowiadamy za to co myślimy, mówimy i robimy. Że życie nie jest bezpieczne a nasza osobista skuteczność jest weryfikowana każdego dnia. Czy kiedyś wojownik miał szansę przeżyć będąc nieskutecznym? Nie miał, bo ginął. Dziś, współczesny wojownik ( bez mieczy ale z tabletem, znajomością języka czy MBA ) takiego ryzyka utraty życia nie ma. Czy na pewno? Przecież każdy dzień ,który uznajemy za zmarnowany jest już stracony. A życie składa się z godzin i dni i jak mówią starsi: „szybko zleci”.

W tym wykładzie nie ma nic odkrywczego dla tych którzy sami doszli do podobnych wniosków dzięki swojemu życiowemu doświadczeniu. I wszystko jest odkrywcze dla tych, którzy nigdy nie usłyszeli, że życie jest tajemnicą, którą warto odkrywać każdego dnia. Iść, przewracać się , wstawać i iść dalej. A czasami chwilę poleżeć aby odpocząć , poprosić o pomoc , przyjąć wyciągniętą rękę, podnieść się , podziękować i iść dalej. A potem samemu podać rękę tym, co z życiowych dołków sami wyjść nie mogą. Że nawet ja wszystkim zarządzamy to i tak nasze serce bije nie informując nas o tym więc bez pokory i zaufania musielibyśmy ciągle się bać. I boimy się . Bo to wg mnie główna nasza choroba. Podwyższony poziom lęku o to co będzie jutro. A czy ktoś to wie? Dlatego łatwiej czytać książki o tym „ czy jest życie po życiu” niż odpowiedzieć sobie na pytanie : czy jest życie przed śmiercią?

Mówię o marzeniach ponieważ jestem przekonany, że w dzisiejszym świecie w którym wydaje się, że jest nawet więcej niż wszystko wiele rzeczy można mieć bez marzeń. Po prostu je kupić. Ale czy bez tego twórczego napięcia towarzyszącego czekaniu, czasami wieloletniemu, można pozbawić się nudy Podaję przykład kampera bo jest łatwy do wyobrażenia przez słuchacza oraz jest symbolem czegoś zbytecznego w życiu. Czegoś bez czego można się obejść a na co czekałem 20 lat i co jest dla mnie symbolem wolności. Szeroko rozumianej wolności. Ale to jest marzenie z młodości i ono dotyczy kategorii : mieć. Potem marzenia przechodzą ewolucję i zaczynają dotykać kategorii: robić . A te następne dotyczą tego kim byśmy się chcieli stać. Marzenia to pretekst do tego aby ruszać w drogę, każdego dnia. Zdobywać swoje szczyty sukcesów a potem z nich schodzić i wspinać się na następne. W ogólnym rozrachunku ważne będzie czego się nauczyliśmy, kogo poznaliśmy, co sami daliśmy innym. Najważniejszy będzie ten element twórczy. Co zostawiamy po sobie, czego bez nas by nie było.

Marzenia to luksus wolnego człowieka. To stan umysłu i nikt nie może nam zabrać tej wolności marzenia o czymkolwiek chcemy. To nic nie kosztuje. A realizując je możemy zawsze dokonywać zmian i korekt swoich wizji. Dlaczego? Bo nie musimy być niewolnikami swoich marzeń. Bo bycie więźniem jakiejkolwiek idei, przekonania sprawia że człowiek tylko cierpi. A marzenia powinny być źródłem lekkości, piękna, rozwoju, czegoś pełnego mocy i energii, satysfakcji, wyższości ducha nad materią, poczucia, że niebo nie jest ograniczeniem bo ludzkość już dawno tą granicę przekroczyła. Że Niebo jest na Ziemi.

A jak wielką moc mają marzenia, to możemy dowiedzieć się od takich ludzi jak Aldona Plewińska.Modelka, która pomimo ( „pomimo” to kluczowe słowo w życiu tych wojowników, którzy zmierzają się z samym sobą i swoimi ograniczeniami ) niepełnosprawności realizuje swoje marzenia. Jak sama mówi „ Nieważne czy masz dwie ręce czy ich nie masz. Trzeba mieć przed sobą światełko, do którego chce się dążyć i nie poddawać się. Marzyć”
Trwa ładowanie komentarzy...